niedziela, 21 lutego 2016

Bagaż podręczny na długi lot samolotem

Nie ma większego problemu, żeby przetrwać lot samolotem, który trwa godzinę czy dwie. Ale w przypadku lotów trwających kilka, a nawet kilkanaście godzin, jest to trudne nawet dla najwytrwalszych weteranów latania.
Dlatego przygotowując się do długiego lotu samolotem, warto mądrze skomponować bagaż podręczny.

Zacznijmy od tego, w co się spakować na pokład samolotu?
Wszystko oczywiście zależy od charakteru podróży, ale dla mnie zawsze najlepszy jest plecak. Zmieści się w nim najwięcej. Poza tym nie ma problemu z upchnięciem go w luku bagażowym. I najważniejszy dla mnie plus - plecak nie zajmuje rąk, co jest dużym ułatwieniem, gdy będziemy potem musieli przemieszczać się z dodatkową dużą walizką.

Jeśli chodzi o rozmiar, wagę i przedmioty zakazane na pokładzie samolotu - nie będę o tym pisać. Może się to nieco różnić w zależności od linii lotniczych, więc przed każdą podróżą warto sprawdzić to na stronie naszego przewoźnika.

Przejdźmy do sedna sprawy, czyli zawartości naszego bagażu podręcznego.


1. Ciepłe ubranie, skarpetki, wygodne buty


Nawet jeśli lecimy do kraju, gdzie mamy gwarantowaną upalną pogodę, zawsze warto mieć ze sobą długie spodnie i jakąś bluzę - w samolotach i na lotniskach zazwyczaj jest chłodno.
Wygodne buty to podstawa, siedząc kilkanaście godzin w samolocie nawet największa dama nie wytrzyma w szpilkach. Moim wyborem są zawsze buty sportowe - są wygodne i przydadzą się podczas każdej podróży, chociażby do spacerów czy długiego zwiedzania. A z racji tego, że są dosyć ciężkie (w porównaniu np. do sandałków czy klapek), sprytnym rozwiązaniem jest mieć je na sobie i nie obciążać nimi bagażu. :)
Gdy w samolocie zdejmiemy buty i będziemy chcieli się przespać lub po prostu dać stopom odpocząć, warto mieć ciepłe skarpetki. W niektórych liniach lotniczych skarpetki otrzymamy w zestawie rozdawanym przed długim lotem, ale zawsze lepiej mieć swoje.
Jeśli ktoś ma problemy z żylakami, obrzękami nóg i ogólnie obawia się problemów z krążeniem podczas długotrwałego siedzenia, warto zainwestować w podkolanówki uciskowe. Można je kupić w sklepach medycznych lub z akcesoriami dla sportowców.


2. Poduszka, kocyk, opaska na oczy, zatyczki do uszu


Podczas długiego lotu każdy w pewnym momencie ma ochotę się przespać, a już na pewno odciąć od odgłosów współpasażerów czy ogólnie szumu samolotu.
W wielu liniach lotniczych wszystkie wymienione wyżej akcesoria otrzymamy po wejściu do samolotu, ale tak naprawdę nie muszą one zająć wiele miejsca w bagażu, więc dużo przyjemniej jest mieć swoje własne.
Opaska na oczy i zatyczki do uszu to drobiazgi. Poduszkę można kupić taką do nadmuchania, wtedy po złożeniu zajmie minimum miejsca. Jeśli chodzi o coś do przykrycia się, to serdecznie polecam ręczniki z mikrofibry firmy Nabaiji, które można kupić w Decathlonie. Są one niezwykle lekkie, szybkoschnące, przyjemne w dotyku i nawet największy rozmiar składa się w malutką kostkę. Taki ręcznik możemy użyć jako koc do przykrycia się, do rozłożenia na plaży lub leżaku, oraz oczywiście jako ręcznik do wytarcia się po kąpieli.


źródło: decathlon.pl



3. Krople do oczu, spray do nosa, okulary zamiast soczewek


Naszym największym wrogiem w samolotach nie są turbulencje, niewygodne siedzenia czy hałaśliwi współpasażerowie. Jest nim suche powietrze.
Powietrze w samolocie bezlitośnie wysusza spojówki, błony śluzowe nosa, gardła, skórę oraz ogólnie odwadnia organizm.
Naprawdę warto mieć zawsze ze sobą nawilżające krople do oczu, dla mnie to podstawa bagażu podręcznego. Może teraz dla niektórych osób brzmi to dziwnie, ale uwierzcie mi - po którejś godzinie lotu podziękujecie za tę radę. :)
Podobnie warto mieć ze sobą jakiś środek nawilżający do nosa. W każdej aptece dostaniemy spraye, żele lub preparaty na bazie soli morskiej. Awaryjnie sprawdzi się również zwykła sól fizjologiczna, zarówno do nosa, jak i oczu.
Jeśli nosimy soczewki kontaktowe, to koniecznie na czas lotu zamieńmy je na okulary. Połączenie soczewek i wysuszonych oczu pomnożone przez czas lotu da nam chęć natychmiastowego, tu i teraz, wydrapania sobie soczewek. Najlepiej razem z gałkami ocznymi.
Jeśli z jakichś powodów musicie wsiąść na pokład w soczewkach, zawsze miejcie przy sobie pojemnik oraz mały płyn do soczewek, żeby w chwili kryzysu móc je bezpiecznie zdjąć.







4. Butelka z filtrem


Suche powietrze powoduje również zwiększone pragnienie i w samolocie warto dużo pić, żeby się nie odwodnić.
Nawet w najtańszych liniach można dostać tę przysłowiową szklankę wody, jednak ja nie przepadam za wzywaniem stewardessy co pół godziny... Na pokład zazwyczaj nie można wnieść własnej wody, nawet jeśli została zakupiona w obrębie strefy bezcłowej.
Ale nie ma zakazu wniesienia pustej butelki. ;-) I tutaj pojawia się zmieniający życie trik, o którym dowiedziałam się z blogów podróżniczych!
To takie banalne! Wystarczy wziąć ze sobą pustą butelkę z filtrem (np. Bobble Water) i już na pokładzie samolotu napełniać ją sobie wodą z kranu. Dzięki filtrowi węglowemu woda zostanie oczyszczona i będzie nadawać się do picia, a my będziemy spokojnie uzupełniać niedobory płynów. :-)


źródło: amazon.com



5. Żel antybakteryjny, mokre chusteczki, antyperspirant, chusteczka odświeżająca, szczoteczka i pasta do zębów


W czasie podróży kolejną bolączką jest brak dostatecznej możliwości zadbania o higienę. Oczywiście nie mówię tutaj o osobach podróżujących pierwszą klasą, którzy mają do dyspozycji prysznic. ;-)
Szary człowiek z klasy ekonomicznej po kilku godzinach bez wątpienia poczuje się nieświeżo. Warto mieć ze sobą akcesoria, które pomogą się trochę odświeżyć - szczoteczka i pasta do zębów, mokre chusteczki. W wielu drogeriach można dostać antyperspiranty w wersji mini, świetne są też pakowane pojedynczo chusteczki dezodorujące (można je kupić w Rossmannie).
W przypadku kobiet przydają się też chusteczki do higieny intymnej.
W każdej podróży trzeba dbać o higienę dłoni i tutaj niezbędny jest żel antybakteryjny.


źródło: panakotasklep.pl



6. Płyn micelarny, waciki, krem nawilżający, maseczka nawilżająca


Suche powietrze daje się we znaki również cerze i nawet moja bezproblemowa skóra wychodzi z samolotu z niemiłymi niespodziankami.
Ściągnięcie, podrażnienie, pieczenie - warto mieć kilka wacików i malutki płyn micelarny, a do tego krem nawilżający.
Świetnym patentem jest też maseczka nawilżająca. Podobno jest to samolotowy trik modelek! Co 3-4 godziny nakładamy na twarz warstwę maseczki nawilżającej i zostawiamy do całkowitego wchłonięcia.
Świetnie sprawdzą się tutaj maseczki typu overnight! :)
Jedna uwaga co do kosmetyków - wiele osób poleca brać w podróż próbki... Tak, ale pod warunkiem, że dostaliśmy próbkę kosmetyku, który znamy. Nie jest dobrym pomysłem nałożyć na podrażnioną twarz kremu, o którym nic nie wiemy i może się okazać, że nas uczuli lub zrobi na twarzy inne niemiłe kuku.
Lepiej wziąć mini wersje znanych i lubianych preparatów lub kupić w drogerii zestaw małych pojemniczków i przelać do nich kosmetyki, które mamy w domu.



źródło: sephora.pl



7. Telefon z muzyką, słuchawki, czytnik ebooków, tablet


Po jakimś czasie każdego dopada nuda. Mimo obecności rozrywki pokładowej, warto mieć też swoją własną. :) Do telefonu wgrywamy ulubione płyty i nie zapominamy o słuchawkach. Świetna jest też książka, ale jeszcze lepszy czytników ebooków - malutki i lekki, a skrywa w sobie setki książek!
Elektronikę tak czy siak bierze się zazwyczaj do bagażu podręcznego, więc dobrym pomysłem jest wgranie na laptop czy tablet ulubionych filmów i seriali. Dzięki temu lot minie dużo szybciej. :)



źródło: bookznami.pl





Niby to tylko 7 punktów, ale pewnie w tym momencie wiele osób myśli o tym, jak pomieścić w plecaku taką ilość rzeczy?! Spokojnie, zwróćmy uwagę, że ogromna większość z nich występuje w rozmiarze mini, a największa jest chyba butelka.
Ja wszystkie kosmetyki, chusteczki, akcesoria higieniczne, kropelki mieszczę do niewielkiej przezroczystej kosmetyczki. Całość ekwipunku zmieści się nawet w małej torbie. Serio :)
Poza tym, jeśli jedziemy z drugą osobą, to nie wszystko trzeba dublować - szczoteczki trzeba mieć dwie, ale pasta wystarczy jedna, pić można ze wspólnej butelki. I tak dalej - wtedy to wszystko można rozdzielić na dwa bagaże podręczne i jest jeszcze łatwiej. :)


Mam nadzieję, że mój wpis był pomocny - szczególnie dla osób, które mają przed sobą swoją pierwszą daleką podróż. Powodzenia! :)











1 komentarz:

  1. Od kiedy na pkład nie można zabrać wody kupionej w strefie bezcłowej, czyli już za bramkami kontroli bezpieczeństwa?

    OdpowiedzUsuń